wtorek, 31 lipca 2007
Jestem wieśniarą!!!

  Byłam dzisiaj w centrum w konsulacie i przy okazji polatałam tu i tam ale było strasznie!! Naprawde jak wysiadłam na tym moim zadupiu to odetchnełam z ulgą jaka tu cisza, ufff... Ten tłok mnie przeraża i męczy jak nic na świecie, jak nie będę musiała to więcej się nie wybiore. A może ja się starzeję poprostu???

  Nie wiem jak się zmniejsza zdjecia i nie mogę dodać nic niestety bo za duże są ;(

piątek, 27 lipca 2007
I chuj!!
  "Namiastka zamiast budować, niszczy resztki szacunku do samego siebie..."
16:24, dorislondynska
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 lipca 2007
Mój ukochany Jonathan Carroll

  Poprostu kocham wszystko co ten facet napisze. Przyszła paczka z PL z książkami wiec zaczytuję się w "OKO DNIA", to jest publikacja fragmentów jego bloga. Niesamowite jest śledzić jak rodzą się pomysły w jego głowie i naprawdę się to fajnie czyta. Zamieszcza też wiele cytatów z jego ulubionych ksiązek.

  "To zatem, co się liczy, to nie sens życia w ogólności, ale raczej konkretny sens życia człowieka w danej chwili."  VICTOR FRANKL

  "Część naszego życia polega na  poszukiwaniu tej jednej osoby, która zrozumie naszą historie. Często okazuje się, że wybraliśmy niewłaściwie. Człowiek, o którym sądziliśmy, że rozumie nas najlepiej, odnosi się do nas póżniej ze współczuciem, obojętnością albo wręcz antypatią. Z kolei ludzie, których obchodzimy, dzielą sie na dwie grupy: tych, którzy nasrozumieją, i tych, którzy wybaczają nam najgorsze grzechy. Rzadko zdarza sie trafić na kogoś, kto ma obie te cechy naraz." JONATHAN CARROLL 

 

17:23, dorislondynska , Przeczytane
Link Dodaj komentarz »
Tyle się działo!

  Najpierw  miałam jaja z Młodego wyjazdem, lot przekładano i przekładano aż w końcu odwołano, ostatecznie poleciał dnia następnego  ale nie chce mi się o tym pisać bo wkurwienie bierze na samą myśl o nie solidności pracowników lotniska oraz "tanich lini", UHH dobrze że mamy ten syf już za sobą.

  Wczoraj mój dzień wolny i zrobiłam bibkę na chacie bo sasiedzi z dołu wyjechali z dziećmi i nikomu nie przeszkadzaliśmy. Było super, może poza zachowanien Kochanego, to że nie piję i jest drewniany to nie jest chyba usprawiedliwieniem jego beznadziejnie zimnego zachowania wobec mnie? Przecież obiecał, że się postara i będzie miło i fajnie a tak czułam się okropnie, poprostu okropnie! Musimy jednak bawić się osobno bo razem nam jakoś nie wychodzi. Postarał się przez tydzień i myśli że jest ok. Ale nie jest...

   Kurwa!! Jak ja bardzo potrzebuję czułości i jakiejś uwagi!! Chcę się poprostu czuć dla kogoś ważna...

    BUUUUUUUUU..................

środa, 18 lipca 2007
Jest dobrze.... prawie!

  Kochany kocha mnie jak nigdy dotąd i nareszcie mi to okazuje, chyba przekonał się, że może mnie naprawde stracić i zawalczył!!! A ja naiwna uwierzyłam i przyjmuję te czułości z wdzięcznością i mruczeniem kota. No co? przecież go kocham...

  Młody daje w pióra znowu, bije dzieci i szarpie się z nauczycielkami a ja co drugi dzień na dywaniku u dyrektorki albo u psychologa. Próbuje załatwić terapię na okres wakacji w Polsce, może mu pomoże a  po wakacjach znajdę coś tutaj. Dobrze że już w piątek leci do Babci bo chyba bym oszalała!! A tak będę znowu chwilowo panienka i może nawet pobawię się w to lato?

 

środa, 11 lipca 2007
Wychowanie

  Mam nadzieję, że ja wychowam innego mężczyznę. Szanującego czyjeś uczucia, mądrego z którym da się rozmawiać. Chyba już ni się udał w jakimś stopniu ;)

  Rozmawiamy i mówię mu, że nasze życie zmieni się nieco, że rozstałam się z Kochanym, łzy bezwolnie płyną po twarzy a ośmioletni Mężczyzna głaszcze mnie po głowie i mówi: "Jesteś mądra, piękna i mocna. Wiesz co robisz i ze wszystkim sobie poradzisz."

  Dlaczego ośmiolatek wie lepiej czego potrzebuje i oczekuje kobieta niż "dorosły"  męzczyzna???

10:26, dorislondynska
Link Komentarze (2) »
Stało się...

   Skonczyłam mój "pseudo" związek. 2 lata i 8 miesięcy, dla mnie przy moich latach to szmat czasu, to baaardzo długo, dla niego nic, taka przymiarka do dorosłego życia. On jest młodszy, wciąż w najlepszym wieku żeby stworzyć związek.

  Najsmutniejsze dla mnie to, że moje dziecko pierwszy raz mówiło do kogoś Tato i mimo wszystkich nieporozumień jest on ważny w jego życiu. Ja sie pozbieram. Młody wyjeżdża na wakacje do Babci do PL, będę miała czas, żeby sie otrząsnąć i ułożyć jakoś to wszystko...

   Boli, że komuś kogo kochasz wcale nie zależy i nie stać go żeby zawalczyć, pokazać, że jestem w jego życiu jednak kimś ważnym... Dla niego jest OK...

   Na pewno nie mam siły zaczynać wszystkiego od nowa.

   Nie mam siły już walczyć...

10:09, dorislondynska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lipca 2007
Nie za wcześnie???

  Piękne, co??? Na szczęście to fotomontaż, mam nadzieję hyhy.Demoniczny.

Mini piercing.

Cały wydziarany

A gdzie moje pifffo???

  A gdzie moje pifffo???

11:56, dorislondynska
Link Komentarze (1) »
Po co nam edukacja???

  Mój Kochany raczej nie często da się wpuścić w jakieś dywagogie na życiowe tematy, no może jeśli dotyczą robienia kasy to predzej. Ale ostatnio siedzimy i gadamy tak sobie i ja mówię, że od września chciałabym zapisać Kacpra do Polskiej weekendowej szkoły. A po co??-un na to. No jak kiedyś wrócimy do PL to, żeby znał geografię i historię POLSKI, bo ortografię już prawie opanował, gdyż na szczęście nie odziedziczył po mamusi dysortografi (w tym miejscu gorąco przepraszam za popełniane przeze mnie na tym blogu błędy i byki wszelkiego rodzaju) a i czyta mnóstwo po polsku i po angielsku. A Kochany wpadł w furię prawie i zaczął wywodzić na temat edukacju, jak to jego uczyli całek i innych głupot, jak to 90% wiedzy nigdy nie spożytkuje i nie przyda mu sie do niczego. A najbardziej mi się podobał argument przeciwko lekcjom jęz. polskiego w szkole średniej, otóż kochany jako NAJWIĘKSZY przeciwnik alkocholu jakiego znam (dziwię się, że jeszcze ze mną jest, hyhy) nie mógł wybaczyć swojej nauczycielce, że ta kazała mu interpretować wypociny jakiegoś alkocholika, który spłodził swoje dzieło w stanie upojenia i jak tu człowiek który NIGDY nie pił ma zrozumieć "co autor miał na myśli?", bo przecież Ci  wszyscy AUTORZY to ćpuny i alkocholicy!!! HYHY!!

  W pierwszej chwili zwyzywałam go od ignorantów i prostaków prawie ale po zastanowieniu i porównaniu systemu edukacji tutaj w Anglii i u nas w Polsce...

  Mówi się, że Angole to prostaki, słabo wyedukowany naród i nie wiedzą nawet gdzie PL leży na mapie. Ok, w porównaniu z naszymi szkołami i poziomem jaki panuje tutaj, Anglia nie wypada dobrze, ale co mi sie podoba, od małego szukają wyjątkowych predyspozycji u dzieci i jeśli nie jesteś super z matmy to ok, nadrobisz punktami za pięknie napisany wiersz i jeśli te szkoły wypuszczają tylko samych durni to dlaczego jest tu tyle galerii, teatrów i innych przybytków kulturu?? I są one zawsze oblegane nie tylko przez turystów.

  Zauważyłam, że tradycyjnie brytyjczycy kształcą swoje elity i przyszłych rządzących w elitarnych szkołach, nie dostępnych dla mas. Ale to dobrze, bo może dzięki tak dobrze i kierunkowo wykształconej władzy jest tu taka sytauacja ekonomiczna jakiej w Polsce nie będziemy mieli jeszxcze 100 lat? Ale może dlatego pospolita edukacja nie jesty na imponującym poziomi bo łatwiej jest rządzić niewyedukowanym motłochem?? Kto wie???

   Ale dla porównania zupełne przeciwieństwo w Polsce!!! Znakomicie wykształcone społeczeństwo i kupa baranów w rządzie!!!!!

  I bądź tu mądry człowieku.........

A mówiłam, że nie tęsknię...

  Dopiero pisałam, że nie tęsknie za Polską i czwartek rozmawiałam z przyjaciółką, która też na obczyźnie, że jest dobrze i tęsknota nie doskwiera za bardzo... A tu w sobote zrobiliśmy sobie rodzinny wieczór, pizza i kino familijne, Lessie w nowej angielskiej wersji, oglądamy sobie w najlepsze, ja oczywiście wzruszam się jak to ja, nawet bardziej kiedy krzywda dzieje się zwierzętom niż ludziom. Piękne zdjęcia, wieś Angielska i Szkobja, sielskie i bajeczne klimaty a przedewszystkim przestrzeń!!! Ja oczywiście zobaczyłam się, oczami wyobrażni, jak przemierzam te wielkie bezdroża w siodle na mojej ukochanej Harfie.... Koniec filmu a ja jakiegoś schiza dostałam a Młody razem ze mna! Zaczełam wyć i to tak na maxa chisterycznie, że ja tu nie chcę być, że się duszę, chcę na pola łąki, na koń chcę!!!!! A dziecko ze mną, że też nieszcześliwy, że nie może sie doczekać wyjazdu i że psa chciałby mieć a nie może tutaj.... Kuśwa, jak bym miała gdzie to bym wróciłą normalnie.......

   BUUUUUUUUUUU.......................

10:19, dorislondynska , Schiz!!
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4